Są pewne firmy, które wydają z ceną dzięki którym wprowadzają na rynek pewne urządzenia, które zwykle nie pozycjonują się jako wielki sukces sprzedażowy. Sprytny konsument może więc trochę poczekać, aby kilka miesięcy później mógł go kupić po bardziej konkurencyjnej cenie. Jeśli przeniesiemy to do branży smartfonów, cierpliwy konsument zazwyczaj otrzymuje świetny sprzęt w świetnej cenie.
Jedną z tych firm, która czasami przesadza z ceną, jest Sony. I to jest to, że kiedy przed laty zapowiadał swoje urządzenie do pisania, Sony DPT-S1, wycenił je na 1.100 dolarów. Teraz, po niedługim czasie, jego cena prawie pozostał w środku i już teraz z Amazon i B&H Photo można go nabyć przez około 599 dolarów.
Podczas gdy mamy do czynienia z urządzeniem do czytania, które można przekonwertować z innych powodów, DPT-S1 ma ekran, który dociera do wymiary podobne do laptopa, dwa panele dotykowe (pojemnościowy i rysik), połączenie Wi-Fi, gniazdo kart micro SD i 4 GB pamięci. Prawda jest taka, że nie jest źle jak na urządzenie, które nie pozostaje daleko w specyfikacji, jeśli porównamy je z obecnymi.
Jedyną rzeczą jest to, że tylko obsługuje pliki PDFWięc kiedy mamy na rynku tak zwane czytniki kolorów Amazon, być może zabraknie nam wsparcia dla jednego formatu pliku. Ekran o przekątnej 13,3 cala jest bardzo duży i nadaje się szczególnie do przeglądania dużych dokumentów.
Niezwykłe jest to, że Sony nie wyszedł na pierwszy plan wskazać przyczyny obniżki ceny, więc jednym z powodów jest to, że chcą sprzedać wszystkie posiadane zapasy przed wprowadzeniem na rynek drugiego modelu. Urządzenie, które w tej cenie i do przeglądania dużych dokumentów może być ciekawym zakupem.